powrót
drukuj     rozmiar tekstu - +

Rekordy i Osobliwości Karpacza

Rekordy i Osobliwości Karpacza

Towarzystwo Kontroli Rekordów Niecodziennych powstało 9 września 2000 roku. Od początku istnienia celem organizacji było udowodnienie tezy, że Polacy to nie ponuracy i swój humor mają.

Od razu zaczęto zbierać informacje o wszystkich niezwykłych, ciekawych, interesujących ludziach, wydarzeniach, rzeczach… i 5 kwietnia 2001 roku w Katowicach ponad stu dziennikarzy uczestniczyło w największej konferencji prasowej książki „Polskie rekordy i osobliwości 2001″. Jest to pierwsza polska encyklopedia, gdzie w poszczególnych rozdziałach znalazło się ponad kilkaset ciekawostek w ten szczególny barwny sposób opisujących naszą szarą rzeczywistość.
Dlatego, w porozumieniu z Towarzystwem Rekordów Niecodziennych i Osobliwości rozpoczęliśmy wielką akcję zbierania i opisywania wszelkich ciekawostek.
A oto kilka już ustanowionych rekordów, zatwierdzonych osobliwości, a także propozycji nowych niezwykłości z Karpacza.

  • Najbliższa niebu kaplica.
    Na najwyższej górze Sudetów- Śnieżce znajduje się kaplica św. Wawrzyńca, która po kilkunastu latach budowy została poświęcona w sierpniu 1681 roku. Jest to najwyżej położony, czynny obiekt sakralny w Polsce, jak również najwyżej położony zabytek sztuki barokowej naszego kraju. Co roku w dniu św. Wawrzyńca, 10 sierpnia, odbywa się na wysokości 1602 m n.p.m. uroczysta Msza Św., a co jakiś czas młodzi ludzie decydują się na zawarcie związku małżeńskiego na szczycie Śnieżki. Ostatni ślub odbył się jesienią 2000 roku.
  • Niezwykła katastrofa budowlana.
    Karkonosze są jedynym w Sudetach pasmem górskim, gdzie zimą istnieje zagrożenie lawinowe. Do najniebezpieczniejszych miejsc należą kotły polodowcowe. W jednym z nich - Kotle Łomniczki wzniesiono w roku 1901 schronisko, które zostało jeszcze przed uruchomieniem zniszczone. 31 marca 1902 roku z krawędzi Kotła Łomniczki zeszła potężna lawina niszcząc dokładnie nowopowstały obiekt. Jest to chyba jedyna tego typu katastrofa budowlana jaka zdarzyła się w polskich górach.
  • Utonięcie na 1400 m n.p.m.
    Latem roku 1828 na Równi pod Śnieżką utonął w tutejszych torfowiskach leżących około 1400 m n.p.m. polski student z Warszawy Józef Odrowąż-Pieniążek. Jest to niezwykły przypadek utonięcia, które miało miejsce tak wysoko. Żaden Polak nie zginął w ten sposób na wysokości 1400 m n.p.m. O całym zdarzeniu przypomina tablica pamiątkowa znajdująca się w Kaplicy św. Wawrzyńca na Śnieżce.
  • Największe gołoborze.
    Jedne z najliczniej występujących gołoborzy znajdują się na obszarze Karkonoszy. Na północnych zboczach Śnieżki i Czarnego Grzbietu nagromadzony materiał skalny tworzy z granitu i łupków łyszczykowych do granicy kosówki niczym nie porośnięte rumowisko skalne. Jest to największe gołoborze w Polsce.
  • Niezwykły zegar słoneczny.
    Na krawędzi Karkonoszy, na wysokości około 1400 m n.p.m. znajduje się grupa skalna zwana Słonecznikiem. Dla mieszkańców podkarkonoskiej wsi Borowice był to od zawsze doskonały, naturalny zegar słoneczny. Z położenia Słońca względem Słonecznika, można z dużą dokładnością określić czas. Jest to zatem najwyżej położony, naturalny zegar słoneczny w Polsce.
  • Największa wichura.
    W listopadzie 1967 roku nad Karkonoszami rozszalały się żywioły. Wiatr wiejący z szybkością dochodzącą niekiedy do 200 km/h zniszczył 700 000 drzew czyli 300 000 m3 drewna, tyle ile wówczas uzyskiwano w efekcie kilkuletniego wyrębu. Dość dodać, iż w nadleśnictwie Śnieżka w ciągu dwóch dni po ciosami huraganu padło 340 ha lasu.
  • Zjazd jakich mało.
    W roku 2000 odbył się w Karpaczu VI Zjazd na Bele Czym. Zgromadził on jak zawsze rekordową liczbę uczestników i widzów. Kilkadziesiąt dziwnych pojazdów i konstrukcji na stoku w centrum miasta u stóp Śnieżki walczyło o wysoką nagrodę. Punktowana byłą przede wszystkim fantazja i pomysłowość konstruktorów. Wszystkich ograniczała tylko jedna zasada, pojazd sam musiał posiadać hamulec oraz cało dojechać do mety.
  • Górscy obrońcy granic.
    W Karkonoszach znajduje się najwyżej położony obiekt militarny w Polsce. Na Przełęczy pod Śnieżką. na wysokości ok. 1400 metrów wybudowano w latach 1921-1922 schronisko nazwane Śląskim Domem, Znajduję się tam bufet turystyczny jak również najwyżej położona w Polsce stała placówka Straży Granicznej, której własnością jest cały obiekt. W pobliżu znajduje się turystyczne przejście graniczne z Republiką Czeską.
  • Trzy sądy w jednym mieście.
    Na terenie miasta Karpacza przed wiekami istniało kilka wsi. W niektórych z nich funkcjonowały karczmy sądowe. Obecnie Karpacz jest jedynym miastem w Polsce posiadającym trzy karczmy sądowe, które przetrwały do naszych czasów i są wykorzystywane jako hotel, pensjonat i restauracja.
  • Pozorna noc polarna.
    Na terenie miasta Karpacza znajdują się Budniki. Niegdyś na tej śródgórskiej polanie na wysokości 900-930 m n.p.m. istniała osada, której mieszkańcy w zimie pozbawieni byli widoku słońca, ponieważ zabudowania znajdujące się w głębokim leju były przez cały dzień w cieniu rzucanym przez Kowarski Grzbiet. Dlatego rok rocznie uczniowie z miejscowej szkoły obchodzili święto powitania i pożegnania słońca.
  • Pieniny w centrum miasta.
    Rzeka Łomnica jest typową górską rzeką, mającą źródła na wysokości około 1400 m n.p.m, przepływając przez Karpacz malowniczymi kaskadami. W pobliżu ulicy Nadrzecznej gwałtownie zmienia swój bieg tworząc malowniczy przełom i kilkumetrowy wodospad. W ten sposób Karpacz stał się jedynym miastem w Polsce posiadającym w swoim centrum przełom rzeki.
  • Wikingowie w Karkonoszach.
    W Karpaczu Górnym znajduje się jedyny w Europie, poza Skandynawią, drewniany kościółek romański pochodzący z przełomu XII/XIII wieku.
    Został on w całości w I poł. XIX wieku przeniesiony z Norwegii do Karpacza Górnego. W świątyni znajdują się portale bogato zdobione motywami roślinnymi i zwierzęcymi oraz pismem runicznym, a także kolumny, które miały niegdyś być masztami w słynnych łodziach wikingów.
  • Niezwykli rzemieślnicy.
    W Karpaczu działał słynny w całej Europie cech zielarzy, zrzeszający 30 mistrzów tego fachu. Z rosnących w Karkonoszach ziół, roślin a także preparatów zwierzęcych i chemicznych karpaczańscy laboranci wytwarzali około 200 różnego rodzaju medykamentów sprzedawanych na całym naszym kontynencie, od Petersburga po Londyn. Ostatni karpaczański mistrz tego niezwykłego cechu rzemieślniczego August Zoelfel zmarł w roku 1884.
  • Tragarze lektyk na start.
    Od XVII wieku istnieje tradycja wnoszenia na Śnieżkę turystów. 4 sierpnia 2000 roku tragarze lektyk wrócili pod Śnieżkę, w Karpaczu odbyły się Tragaria czyli I Mistrzostwa Tragarzy Lektyk. Na starcie wielkiej Parady Lektyk stanęło 16 załóg, spośród których wybrano najbardziej fantazyjną, a następnie rozegrano: Wyścig Australijski tragarzy lektyk, Mistrzostwa Grupy Karkonoskiej GOPR, Wyścig radnych miasta Karpacza pod hasłem „my naszych wyborców nosimy na rękach”. Tragowanie było przednie.
  • Wiatrak w chmurach.
    W 1924 roku na Równi pod Śnieżką, nieopodal Śląskiego domu zbudowano elektrownie wiatrową, która produkowaną przez siebie energią elektryczną miała zasilać pobliskie schronisko. Ten niezwykły obiekt przemysłowy zbudowany na wysokości 1400 m n.p.m. przetrwał w górskich trudnych warunkach tylko kilka miesięcy. Silnie wiejące karkonoskie wiatry, zapewne za sprawą tutejszego władcy Ducha Gór zdmuchnęły wirnik wraz z umocowanymi na nim łopatkami wprost do Kotła Łomniczki. Tak się zakończyła historia jednej, czy też jedynej tak wysoko wybudowanej w Europie elektrowni wiatrowej.
  • Najwyżej położona ulica w Polsce.
    O miano najwyżej położonej ulicy w Polsce stara się od dłuższego czasu ulica Na Śnieżkę w Karpaczu. Bierze ona swój początek w Karpaczu Górnym na wysokości 830 m n.p.m. i przez prawie cały czas biegnąc w Karkonoskim Parku Narodowym dociera na sam szczyt Śnieżki osiągając wysokość 1602 m n.p.m. Droga jest dostępna wszelkiego rodzaju pojazdom, od osobowych do ciężarowych, o ile posiadają stosowne zezwolenia do poruszania się po KPN. Najwyżej położona ulica w Polsce może się poszczycić nie byle jakim wynikiem 768 m różnicy wzniesień.
  • Największa tragedia polskich gór.
    20 marca 1968 roku w piękny, słoneczny dzień grupa turystów została przysypana w Białym Jarze przez lawinę. Lawinisko miało 750 metrów długości, średnio 80 metrów szerokości i na czole grubość śniegu wynosiła 24 metry. Pod prawie 50.000 tonami śniegu znalazło śmierć 19 osób. Była to największa tragedia jak się zdarzyła w polskich górach. Jeszcze raz się okazało że gór, nawet takich jak Karkonosze nie wolno nie lekceważyć.
  • Symboliczny Cmentarz Ofiar Gór.
    Już od 15 lat w Kotle Łomniczki znajduje się symboliczny cmentarz ofiar gór. Na pamiątkowych tablicach umieszczono nazwiska osób związanych z Karkonoszami, którzy zginęli w górach. Jest to jedyny w Polsce tego typu obiekt znajdujący się na terenie ścisłego rezerwatu Karkonoskiego Parku Narodowego, tuż przy czerwonym szlaku turystycznym. Wykonany według projektu znanego karpaczańskiego plastyka Leszka Leguta krzyż jest wiecznym symbolem pamięci żywych, o tych co już nigdy nie będą chodzić górskimi szlakami.
  • Cech Tragarzy Lektyk z Karpacza.
    5 kwietnia 2001 roku Tomasz Dobiecki i Ryszard Rzepczyński radni z Karpacza na zaproszenie Towarzystwa Kontroli Rekordów Niecodziennych podczas promocji niezwykłej książki „Polskie rekordy i osobliwości 2001″ zaprezentowali po raz pierwszy na Górnym Śląsku sztukę tragowania pasażerów. Była to również pierwsza oficjalna prezentacja Cechu Tragarzy Lektyk Miasta Karpacza. Ta niezwykła i jedyna w swoim rodzaju organizacja liczy bowiem tylko dwóch członków, którzy chcąc wskrzesić starą karkonoską tradycję tragowania ludzi po górach przygotowują różnego rodzaju pokazy sztuki tragarskiej oraz pomagają w organizowaniu TRAGARII czyli Mistrzostw Tragarzy Lektyk. Od czasu do czasu ustanawiają również rekordy w tragarskich konkurencjach. Na przykład udało im się podnieść i przenieść Pierwszego Kucharza Rzeczypospolitej pana Maćka Kuronia /161 kg/.
    Rekord Polski w tragowaniu dzieci w Centrum Pneumonologii Dziecięcej w Karpaczu 1.06.2001. 1 czerwca dla uczczenia Międzynarodowego Dnia Dziecka kilkadziesiąt dzieci przebywających na leczeniu w CPDz w Karpaczu rozpoczęło próbę Bicia Dziecięcego Rekordu Polski w Tragowaniu Pasażerów. Przez 15 minut chore miedzy innymi na astmę dzieci w specjalnie przygotowanych lektykach nosiły swoich kolegów i koleżanki po wyznaczonym torze. Podczas kwadransa udało się utragować 784 kg kolegów i koleżanek.Następnie do próby ustanowienia Rekordu Polski w Tragowaniu Dzieci stanęli pracownicy CPD. Grupa kilkudziesięciu lekarzy, nauczycieli, wychowawców, pielęgniarek, rehabilitantów oraz pracowników technicznych tragowała małych pacjentów przebywających w CPD i w pocie czoła walczyła o ustanowienie nowego rekordu Polski w noszeniu dzieci na rękach, zgodnie z hasłem „my nasze dzieci nosimy na rękach”. Po 30 minutach przeniesionych zostało 1897 kg dzieci na tej samej trasie.
  • Anomalia grawitacyjna w Karpaczu.
    Od kilkudziesięciu lat w Karpaczu na ulicy Strażackiej dzieją się cuda. Na pewnym odcinku drogi dochodzi do niezwykłego zjawiska, samochody czy też woda przemieszczają się same pod górę. Badania przeprowadzone w tym miejscu potwierdzają istnienie strefy anomalii, w której grawitacja jest mniejsza o 4 %.
  • Najwyżej położony urząd w Polsce.
    Do tej pory za najwyżej położony urząd miejski w Polsce uważano siedzibę władz Boguszowa Gorców. Ostanie badania Kontrolera Rekordów Sudeckich wykazały że Urząd Miejski w Karpaczu leżący na wysokości 615 m n.p.m odebrał palmę pierwszeństwa swojemu sudeckiemu koledze. W budynku znajdującym się przy ulicy Konstytucji 3 Maja 54 od roku 1945 funkcjonują władze miasta. Pierwszym wówczas jeszcze wójtem był Stanisław Stępowski, wiele lat funkcję tę sprawował Bogdan Malinowski, a od 2014 r. władzę burmistrza sprawuje Radosław Jęcek.

Naczelny Kontroler Rekordów Sudeckich
Ryszard Rzepczyński